wtorek, 29 maja 2012

Kilka słów o eurowizji ostatniej

Słów kilka na temat Eurowizji. Jako, iż jestem jej wiernym fanem. Oglądam co roku. Teraz trochę popsioczę na telewizję polska, która się wycofała z tej zabawy. Teraz jeszcze trochę na niski poziom polskich reprezentantów, jako, że w Polsce nie ma wartościowej muzyki, bo nigdy niczego nie wygrywamy. A jak wygrywamy, to wokalistkami, które potem robią cuda z hymnem narodowym. No! Popsioczyłem.
Zajdę Eurowizję od końca.

Półfinał wtorkowy, niestety ominąłem transmisję. Ale to nie znaczy, że utworów nie słuchałem.
Austria - rap, nie wiem czemu nie przeszedł, mnie się podobał
Belgię pominę
Łotwa - okropny utwór, okropne wykonanie, wokalistki były niemożliwie teatralne...
Czarnogóra - Euro Nero, rapowanka przez takiego dosyć starszego pana i wizualnie nie apetycznego, natomiast słuchając utworu, bez obrazu, wydawało się on całkiem dobry.
Izrael - piosenka o socjalnej sieci internetowej, okropna
Finlandia - pominę
Szwajcaria - jak dla mnie ok, na kopyto Beyonce

Drugi półfinał:
Słowacja - według Europy najgorszy utwór na tej eurowizji, chyba nie mam gustu, bo mnie się cholernie podobał, taki długowłosy chłopak pozorujący imagem na glam metal, natomiast piosenkowo był to metalcore i to nie ten przystępny, z gitarami i perkusją, pamiętam, że spodobał mi się ten utwór od pierwszego przesłuchania, ubolewam, że tak został potraktowany.
Słowenia - pominę
Białoruś - kilku słodkich chłopców bawiących się w zespół rockowy, ale muzycznie to i tak było w okolicy backstreet boys, porównanie do kings of leon byłoby niesmaczne - ale piosenka fajna.
Holandia  - bardzo fajny utwór, specyficzny wokal, nie wchodzi za pierwszym podejściem, widać dlatego odpadł, przy trzecim czwartym wydaje się być bardzo uroczy
Gruzja i Chorwacja - pominę
Bułgaria - słodki popowy kawałeczek

Finał
Norwegia - piosenka  z wykopem, coś mi przypomina, lecz nie wiem, co - nie moja bajka
Wielka Brytania - jakiś starszy pan, nie wiem kto nie znam gościa, ale porażka na całej linii
Węgry tutaj jesteśmy bliżej kings of leon, czy bardziej maroon 5, ale to nie to, nie udana kopia, choć utwór fajny, w miarę
Dania - nie wiem czemu taka niedoceniona, mnie się podobała i to bardzo, piosenka stylizowana na kopyto Alanis Morisste, bardzo fajny kawałek
Francja - jak się później okazało fajny utwór, śpiewany przez kobietę.
Malta -  komentarz bardzo podobny do tego co do Węgier, taka pioseneczka,
Islandia - sztuczny patos, mnóstwo sztucznego napchanego patosu
Irlandia - panowie już byli w ubiegłym roku, czy ja to muszę komentować? nie podobało mi się
Bośnia i Herzegowina - blondynka, fortepian i patos, mnóstwo patosu
Grecja -fajna, lekka, popowa, skoczna, na grecką modłę pioseneczka
Cypr  - komentarz jak wyżej, z tym, że dodam iż pani wokalistka miała bardzo męską budowę ciała
Ukraina - panowie w różowych spódniczkach i białych kaloszkach odwróciły moją uwagę od utworu, choć wiem, że wizualnie była to farbowana blondyna, znów coś na modłę Beynoce
Litwa - miłość jest ślepa i dużo patosu...., do porzygu
Macedonia - jak zabrzmiały gitary, też patos, ale z umiarkowaniem, pani stylizowana na Tarję i trochę gitar w tle do umcy umcy, ale nie powiem, fajny utwór, jeden z moich faworytów
Rumunia - jakaś kobieta śpiewała, ale nie pamiętam, chyba nie był ofajne
Moładawia - była ostatnia, przez co się nie zapisała w pamięci, ale w cale fajna nie była, tzn piosenka wokalnie znów w stronę maroon 5, i na ludowe kopyto
Hiszpania - podobała się, mocny wyrazisty głos, fajny utwór, trochę jęczenia
Włochy  - pani się chyba wzoruje na Amy, bo takie klubowe i czarne klimaty, soulowe, i wysoko upięte włosy, fajny utwór, fajny głos
Niemcy - poprock, takie sobie, nie ukląkłem, a utwór w miarę
Turcja - uroczy pedałek po prostu, piosenka taka sobie, ale ten facet rozbrajał
 Estonia - patos, patos, patos.....
Albania -  jak wyżej, ale wokal taki, że klękłam, takie zawijasy wokalne jakie ta pani robiła, jak isę popisywała swoim głosem, to było niesamowite
Azerbejdżan -  gospodarze, piękna ballada, ale mnie nie wzięła
Serbia -  kolejna piękna ballada
Rosja -  buranowskie babuszki, fałszowały niesamowicie, były kolejnym eurowizyjnym żartem, żartem, który by wygrał cały konkurs
Szwecja -  gwiazda, zwyciężczyni , utwór w stylu r'n'b, jak dla mnie to średnio interesujący, Słowacja była lepsza i tyle

moja punktacja?
1 Niemcy
2 Austria
3 Rosja
4 Holandia
5 Dania
6 Hiszpania
7 Albania
8 Włochy
10 Macedonia
12 Słowacja








wtorek, 22 maja 2012

Widziałem to wszystko

Widziałem już to wszystko, widziałem już drzewa
Widziałem jak liście wierzby tańczą na wietrze
Widziałem jak człowiek zabija swojego najlepszego przyjaciela
i żyje jakby się to nigdy nie wydarzyło
Widziałem kim byłem - Wiem kim pozostanę
Widziałem to wszystko - nie ma nic więcej do zobaczenia

Nie widziałeś słoni, królów, czy Peru
Jestem szczęśliwy jeśli mogę powiedzieć, że zrobiłem coś lepiej od ciebie
A co z Chinami? Czy widziałeś wielki mur?

A mężczyznę którego poślubisz?
Dom, który będziecie dzielić?
Żeby być szczerym, nic mnie to nie obchodzi...

Nigdy nie wiedziałeś wodospadu Niagara
Widziałem wodę, to woda, nic więcej...
Wieża Eiffla? Empire State Building?
Miałem tak wysokie ciśnienie, jak na mojej pierwszej randce
A rękę twojej wnuczki bawiącej się twoimi włosami?
Żeby być szczerym, nic mnie to nie obchodzi...

Widziałem to wszystko, widziałem już mrok
Widziałem jasność jednej małej iskry
Widziałem to co wybrałem i widziałem to czego potrzebuję
To mi wystarczy, chcieć więcej byłoby chciwością
Widziałem kim byłem - Wiem kim pozostanę
Widziałem to wszystko - nie ma nic więcej do zobaczenia

Widziałeś to wszystko i wszystko zostało zobaczone
Zawsze możesz sobie to przypomnieć na swoim małym monitorku
Światłość i mrok, duże i małe
Po prostu trzymaj to w myślach - nie potrzebujesz niczego więcej
Widziałeś kim byłeś, i wiesz kim pozostaniesz
Widziałeś to wszystko - nie ma nic więcej do zobaczenia.

tekst: Bjork
album: Vespretine
tytuł oryginalny: I've seen it all
tłumaczenie: Dying Angel


Zasłuchany w Bjork. Wziąłem na warsztat jej jeden z najsmutniejszych utworów. Rozmowa między dwojgiem ludzi, jedna ślepnie i przekonuje drugą o tym, że już nie ma niczego co można zobaczyć. A tak na prawdę przekonuje siebie, to siebie próbuje okłamać, iż zmysł widzenia nie jest jej potrzebny. To rozdarcie wewnętrzne, to przekonywanie o dekadentyzmie. Okłamywanie samego siebie, ale z drugiej strony ma rację. Nie ma już niczego co można by zobaczyć, wszystko zostało obejrzane, więcej nie potrzeba. Nie potrzeba skoro są dźwięki. Świat dźwięków jest kolorowy. Fabuła filmu "Tańcząc w ciemnościach", gdzie główną postać Selmę - gra Bjork.

czwartek, 17 maja 2012

Moonlight

Moja nowa powakacyjne zajawka, coś mnie wzięlo na gotyk i oczywiście moonlight, zacząlem od pierwszej plyty czyli Kalpa Taru. Jest ona przegenialna, jest to esencja czystego polskie gotyku, wciąż mam w glowie Hexe, Mszę czy Extazę milczenia, ale najlepszy kawalek i zarazem pierwszy jaki uslyszalem to: "Modlitwa o Zmiowanie". Ah, kiedyś dostałem składankę nagraną przez kumpla kumpeli i tam właśnie był ten kawałek, jakiego wtedy podłapałem sztosa na to, ah, miło powspominać, tak się zaczęła moja przygoda z gotykiem, która poniekąd trwa do dziś dzień. Kiedy dostałem tę płytkę do swoich łapek od razu ją przegrałem na audio, tak samo ostanią ich płytę (niezbyt udaną): Audio 136, mam autograf Maji na tym, tak tak byłem na podpisywaniu w empiku, na Dark Stars niestety nie, brakło kasy. No cóż ale teraz... znów wracają wspomnienia, tamtych beztroskich dni. Pozdrawiam wszystkich fanów Moonlight, i zapraszam na ich oficjalną stronkę: moonlight.art.pl, można się tam dowiedzieć kiedy wyjdzie nowa płyta, już nie wiem która z kolei, chyba dwunasta. nie wiem.

Pierwszy post z mojego bloga 8 września 2005 14:44

Powrót do ponownych

Jednak nie potrafię wytrzymać na starym adresie. Zarządzam ewakuację. Następne moje posty będą się pojawiać już tutaj, a z czasem myślę, że będę tu publikował posty archiwalne.

Tak więc czerwiec 2005 - czerwiec 2012. Także te 7 lat dedykuję onetowi. Czy kolejne siedem lat będzie należało do blogspota?