czwartek, 12 września 2013

Schyłek

 I co zostanie po nas?
Czy mury zapamiętają nasz chłodny cień
Czy beton spamięta ciężar naszych nóg
Czy słońce zapamięta nasz kolor włosów

 Co po nas
czy inni będą pamiętać, ze ten ów
był, żył, istniał

czy łyżka zapamięta ciepło warg
czy łóżko zatrzyma nasze ciepło
czy rośliny spamiętają przyjazny dotyk
deszcz spływający do rzeki
czy spamięta nasz kształt
smak słonej skóry
czy zostaną po nas listy
ulubione kamienie, zasuszone liście
kasztany z biurka
pamiętające ową jesień

czy zostanie po nas ślad inny
niż chłodny marmur
bądź zwykła chłodna urna
klucze od domu porzucone
zostawione następnym włascicielom
czy spamiętają wilgoć dłoni

marzenia, smutek i wiara
pozostaną po nas na wieczność
bawełna otulająca ciało
w chłodny poranek
lampa rozpraszająca mrok
zapamięta istotę tak kruchą
która ją pozostawi

pozostawić, tego się nie robi
nie wypada
i tak czeka każdego

niedziela, 1 września 2013

Dym

Szczęście, jak dym ucieka z człowieka
Delikatnie powoli
Niezauważenie

Kotłuje sie w kłębach
i znika

Pozostawiając gorzki smak rozpaczy na języku
i w myślach

W lesie powykręcanych myśli
zniszczonych
niegdysiejszym szczęściem
dojrzewa nadzieja
 świetliście czerwonym zpachem
gnije, umiera
i z dymem odchodzi

Zaznać szczęścia raz w życiu
da się żyć dalej?
nigdy już nie czując tych ramion?
nie przeczesać palcami tych włosów?
zniszczony i opuszczony

W końcu sam dym odbija się
kwasem treści
i wyżera nową tkankę

Po szczęsiu nadchodzi nieszczęście
gorsze niż wcześniejsze czekanie

nigdy
nie zakochać się znów