niedziela, 1 września 2013

Dym

Szczęście, jak dym ucieka z człowieka
Delikatnie powoli
Niezauważenie

Kotłuje sie w kłębach
i znika

Pozostawiając gorzki smak rozpaczy na języku
i w myślach

W lesie powykręcanych myśli
zniszczonych
niegdysiejszym szczęściem
dojrzewa nadzieja
 świetliście czerwonym zpachem
gnije, umiera
i z dymem odchodzi

Zaznać szczęścia raz w życiu
da się żyć dalej?
nigdy już nie czując tych ramion?
nie przeczesać palcami tych włosów?
zniszczony i opuszczony

W końcu sam dym odbija się
kwasem treści
i wyżera nową tkankę

Po szczęsiu nadchodzi nieszczęście
gorsze niż wcześniejsze czekanie

nigdy
nie zakochać się znów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz