czwartek, 3 stycznia 2013

Chwała i łaska 2012

Podsumowanie roku na podstawie Top Ten każdego tygodnia. 256 wykonawców., łącznie z poprzednimi latami 481. W 2012 roku odsłuchałem około 36.000 utworów.

Kapele nienotowane w 2012: Bloodbath, notowany co rok podobnie Sweet Noise, Ozzy Osbourne, było top ten w 2010. Limp Bizkit.

Kapele notowane w 2012, ale poza top 50: Vader [ponad 1000 odtworzeń], Iron Maiden - podobnie, Apocalyptica - 164 pozycja, Metallica - 113 w sumie ponad 1000. Coma - 107. Disturbed - 84. O.n.a., Delight, Opeth. Artrosis - rok wcześniej wysoko. Stone Sour, a wydali taką porządną płytę - 61. Godsmack. Slipknot. Behemoth - kiedyś podium, a dziś 54.

Od miejsca 50: Isis - w górę. 49. Tarja - powrót po roku. 48. Hunter w górę. P.o.d. - powrót. Cocteu Twins - nowość. AC/DC - powrót, Unsun - w górę. Epica - powrót po dwóch latach. Children of Bodom - spadek.The Cuts - nowość. Three Days Grace - w górę. Abney Park - nowość. Rammstein - w dół. Gojira - nowość. The Smashing Pumkpkins - powrót i w górę. Placebo - w górę. Skunk Anansie - w górę.The Offspring - powrót. Dead Can Dance/Evanescence  -. Pierwsi wydali bardzo dobrą płytę, przez co poszli w górę i w ogóle zaistnieli w tym zestawieniu. Drudzy spadli z top ten, no ale cóż nie wydali w ubiegłym roku nic. Ale mimo to są jedną z moich ulubionych kapel. Wystarczyło mieć 273 odtworzeń by dostać się do top 30.

30. Sirenia [273] - spadek. W ubiegłym roku wydali bardzo słabą płytę, ale lubię do nich wracać. Moja ulubiona pop gotycko metalowa kapela. No i ten genialny album z 2007.

29. Desdemona [296] - w górę. Powrócili po latach. Wydali bardzo dobrą płytę, bardzo dziwną i radosną, mało gotycką, bardziej industrialną, czy tez elektroniczą, przepełnioną pozytywna energią. Jedna z lepszych polskich płyt 2012.

28. Maria Peszek [277] - Nowość! Najwyżej notowana nowość w tym roku!. Wydała brawurową i bezkompromisową płytę. Jak to pisało w wywiadach dla skurwiałych popierdoleńców i chyba w pełni się wpisuję w ten elektorat. Duża konkurencja dla Desdemony jeśli chodzi o najlepszą polska płytę ubiegłego roku.

27. System of a Dwon [278] - oczko w górę. Dziwi mnie, że tu są wszak nic nie wydaja od 2005 roku, ale lubię ich i to bardzo, stąd ta stabilizacja. Ciekawe czy gdyby coś wydali to czy mogliby powalczyć o podium?

26. Arcana [286] - w górę. Wydali bardzo fajną płytę, graja w tym samym gatunku co DCD, ale do mnie dotarli bardziej. Bardziej przemawia do mnie ich granie niż Lisy, acz w ogóle, ja i mój mainstreamowy gust, że takiej muzyki słucham to aż dziwne. Ambient jest trudno przyswajalny.

24. The Birthday Massacre [305] - w górę. Pojawiła się nowa płyta, której nawet słuchałem, ale nie powiem, żebym uklęknął, po prostu ich słuchałem i dobrze mi wtedy było.

24. Garbage [305] - w dół. W sumie dziwne. W ubiegłym roku nic, a w tym nowa płyta, ale ten nowy album poza tym, ze jest dobry to nic więcej. Nie ma tutaj hiciorów, które bym słuchał w kółko, tak jak z poprzednich płyt. 

23. Nile [313] - w góre. Bogowie death metalu powrócili i jak zwykle nie zawiedli. Dobra płyta, porządne łojenie, tak jak lubię. Zresztą, każda ich płyta taka jest, przyzwyczaili do wysokiej jakości, i juz nie dziwią.

22. Therion [318] - w górę. Głównie retrospekcja. Nowa płyta jest, ale to nie to. Poeksperymentowali za bardzo jak dla mnie, stworzyli piękną, lekką i romantyczna płytę, owszem jest piękna, ale mnie takie granie średnio bierze, bardziej się skupiałem na tym co lubię, oraz zrobiłem przegląd dyskografii.

21. Delain [326] - w górę. Powrót, z trzecim albumem. Co zaskakujące, może album się niczym nie różni od poprzednich dokonań, może jest trochę bardziej dojrzały, ale spodobał mi się nad wyraz. Nie spodziewałem się, że mogą aż tak do mnie przemówić, i to zespół, który uważałem za jakiś tam, a nie ważny dla mnie.

20. Exilia [336] - w górę. Włosi powrócili i jak zwykle łoją w swoim stylu i zasłuchałem się. Może to i piękne nie jest, może to i takie pospolite, ale fajne, dobry hałas robią, szczególnie ta zachrypnięta wokalistka.

19. Slayer [338] - w górę. Nic nie zrobili, ale spędziliśmy wspólnie święta i dobrze się bawiliśmy. Tak myślę, że właśnie stąd ta wysoka lokata.

18. My Dying Bride [355] - w górę. Jak w każdym roku były momenty radosne jak i smutne. Ilość zasłuchania w tą kapelę świadczy o poziomie smutku. A do tego można dodać bardzo smutną i juz klasyczną płytę w ich wykonaniu. Ostatnio same takie się pojawiają, chociaż przedostatniej nie przeskoczyli moim zdaniem.

17. Hetane [357] - w górę. Byłem na ich dwóch koncertach. Wysoko, gdyż przed każdym się przygotowywałem, a poza tym lubię takie chore dźwięki. Czekam na nowy album, który już w tym roku. I kto wie, może się przebija do top ten...

16. Cradle of Filth [362] - w górę. Kredki powróciły w nową płytą. Już mnie symfoniczną, duzo bardziej blakową i ciężką.i dobrze im z tym. Moze mało z tej płyty pamiętam, ale na pewno zrobiłem przegląd nimfetaminy i innych.

15. Lacuna Coil [374] - w górę. Nowa płyta, z początku roku, to im trochę pomogło. Płyta dobra, na pewno też słuchałem starszych rzeczy. Ogólnie to lubie ich posłuchać.

14. Papa Roach [420] - w górę. Komentarz jak wyżej. Doskonała muzyka jako tło. Niech się tłucze gdzieś tam cokolwiek jak coś robię na kompie. Też wydali nowy album, słuchałem go, ale nic z niego nie pamiętam. Zapewne przesłuchałem go kilkanaście razy. Nieważne. Oni swoje już zrobili. Uciekam z mordercą.

13. Tiamat [423] - w górę. Oni swoje już zrobili. Nie dało się nagrać bardziej smutne płyty niż Amanethes. Ale mimo to zrobili porządny album, który jest miło posłuchać. Zresztą jak sam wokalista mówi, oni już maja dokonania, teraz tworzą dla siebie i maja gdzieś co ktokolwiek o nich sądzi i dobrze, też tak sądzę. Oby więcej takich płyt, jak przerażeni ludzie.

12. Linki Park [426] - w górę. Jak dla mnie porażka roku. Płyta nowa w ogóle nie dotarła, to juz nie jest to LP, które kochałem będąc gimbusem. Teraz poszli w stronę Muse i krzyzyk na drogę, ja i tak słucham głównie dwóch pierwszych płyt.

11. Moonlight [451] - w górę. Rok temu mnie męczyło słuchanie wokalu Majki. A w tym zatęskniłem. Zespół, który nie istnieje, potrafi wciąż mnie zauroczyć, potrafię do niego wracać, tak isę powinno tworzyć prawdziwą muzykę. I przyznam szczerze, że jeśliby sie wskrzesili to jestem pierwszy na koncercie pod sceną.

10. Within Temptation [479] - w dół. Rok temu była podobna liczba, z tym, że na początku była jeszcze jedynka. W tym nie wydali niczego, to jest raczej echo roku ubiegłego. Ale i tak w porządnym stylu wylądowali. Właśnie teraz pojawiła się płytka z coverami, ale ona juz będzie zakwalifikowana do 2013.

9. The Gathering [489] - w górę. Powrót, piękny i wysoki. Urzekli nowym albumem. Nie spodziewałem się, że z nową wokalistką potrafią stworzyć coś tak pięknego. A poza tym, przypatrzyłem się bliżej ich dyskografii, stąd ta lokata.Poczytałem wywiady. Piękne granie.

8. Deftones [506] - w dół. Wydali płytę, po cichu liczyłem na top 3, ale dobre i top 8. Na prawdę piękna emocjonalna muzyka. Skrajnie emocjonalna, to ten zespół, którym się potrafię zachwycać, może nie w każdym momencie, ale co najmniej raz w roku muszę, po prostu muszę ich słuchać do upadłego. Kiedyś ich nie lubiłem, a teraz stali się jedną z wazniejszych kapel w moim życiu.

7. Closterkeller [523] - w dół. Rok temu był podium.Rok temu wydali płytę. W tym roku było kilka koncertów, dokładnie to aż cztery, i do każdego się musiałem przygotować, aż w końcu to mi się znudzili i przejedli. Jak będą koncerty w przyszłym roku to owszem pójde, jak będzie nowa płyta to posłucham, ale mój szał na Clsotera opadł, potrzebuje postu, z chęcia wypełnię dziurę po nich Deftones, albo Neurosis, którego mi brakuje w tym zestawieniu [115 miejsce, mimo nowej płyty].

6. Marilyn Manson [534] - w górę. Nowa płyta, na początek roku, ale i tak czuję po nim niedosyt, słuchałbym więcej i więcej. Trochę mnie to dziwi, bo wiele osób mówi, że sie wypalił, a u mnie szaleństwo.

5. Paradise Lost [555] - w górę. To jest niespodzianka. Owszem słuchałem ich. Owszem wydali nową płytę, która mi się podoba, ale nigdy by mi nie przeszło przez myśl, że oni będą otwierać pierwszą piątkę. Jeszcze nigdy nie byli w top ten. To ich najwyższa pozycja w ogóle. Ale, oby więcej takich płyt, jak ostatnia.

4. Nightwish [630] - w dół. Wydali płytę w grudniu, przez co ich odtworzenia rozłożyły się na dwa lata, rok temu było ponad 900, a w tym roku reszta. No i, mimo gorszego wyniku w tym roku, są wyżej, Te 900 dało im rok temu 5 miejsce, a w tym czwarte. Widać w tym roku jest inny rozkład odtworzeń. A co do samej płyty, to nie wiem czy ja aż tak bardzo jej słuchałem na pewno przebijałem się przez całą dyskografie i to chyba nawet ze dwa razy.

3. Moonspell [665] - w górę. Pierwszy raz tak wysoko. Wydali dwupłytówkę, a po drugie dyskografia cała raz, no i faza po jednym z koncertów, na którym puszczano ich namiętnie, przeplatając z tiamatem. Ale lubię i szanuję i bardzo lubię słuchać. To jest jeden z tych wybitnych metalowych zespołów.

2. Katatonia [805] - w górę. To chyba nikogo nie dziwi. Moja druga ukochana kapela. Powróciła po dwóch latach na pudło. Wydali płytę, bardzo ciekawą, a poza tym, zagłębiałem się w początkowe ich dokonania, i to chyba nie raz. To najwyższa lokata jaką mogli osiągnąć.

1. KoRN [1482] - w dół. To chyba nikogo nie dziwi. Od pięciu lat wciąż na pierwszym miejscu. Ulubiony zespół. W tym roku byłem wreszcie na koncercie, spełniło się moje marzenie.A poza tym - Znowu KoRN!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz