W Polsce może całej setki też prezentować nie będę, a również najważniejsze wydarzenia.
96. Dido - pani powróciła z the best ofem, który jej jak najbardziej się należy.
77. Riverside - pierwsze Polaki w zestawieniu, płyta wydana wcześnie, bo w styczniu i zawojowała światem.
56. Katatonia - nie sądziłem, że panowie są aż tak popularni u nas.
44. Strachy na Lachy - kolejni Polacy, ale ja nie przepadam.
26. Enej - ten zespół na prawdę odniósł mega sukces, jest popularny nie tylko w mediach ,ale i u zwykłych ludzi, którzy szaleją i szanują tę kapelę.
21. Zeus - polski raper, w zasadzie to ja go nie znam jeszcze
15. Hey - bez płyty, ale co tam, oni zawsze byli popularni
5. Justin Timberlake - słusznie
4. Bon Jovi - to mnie troszkę zaskoczyło
3. Daft Punk - dziwne, że nie na pierwszym.
2. Arctic Monkeys - w Polsce lepiej niż na swiecie, ale owszem sa popularni, ciekawe kiedy jakis koncert, im to by sie przydała cała trasa objazdowa po naszym kraju.
1. Green Day - tak, tego właśnie też nie umiem skomentować.
Chciałem jeszcze zajrzeć na jedną rzecz. Co sie w Polsce działo w metalu?
Od 40. Kalmah - Finowie. 39. Sevendust. 38. Devildriver - nowa płyta. 37. Stratovarius - nowa płyta. 36. Queesnryche. 35. Avantasia. 34. Love and Death - projekt poboczny KoRn'a, jestem dumny. 33. Hypocrisy. 32. Dark Tranquillity. 31. All That Remains. 30. Drowning Pool. 29. Hatebreed. 28. Sodom. 27. Rotting Christ. 26.Voivod. 25. Trivium. 24. Satyricon - nowa płyta, chociaż średnia. 23. Device. 22. Otep - ogień!. 21. Helloween - nowa płyta.
20. Newsted. 19. Soilwork. 18.Rob Zombie. 17. Children of Bodom - jak zwykle w formie. 16. Killswitch Engage. 15. Dream Theater. 14. Volbeat. 13. Stone Sour - part drugi wcześniejszego albumu. 12. Ministry. 11. Pain.
10. Avenged Sevenfold - niby słaba płyta, niby dużo ludzi na nią najeżdża, a jednak słuchają.
9. Bullet For My Valentine - nowa płyta, lecz juz się nie umywa do debiutu.
8. KoRn - oh, mój wspaniały kraj słucha mojego zespołu. Radość!
7. Deftones - jak pisałem wcześniej, nowa płyta rok temu, podziwiam tę populraność.
6. Kreator - ikona thrashu w sile!
5. Hammerfall - nic nie powiem.
4. Five Finger Death Punch - widać, ze popularni również u nas.
3. Black Label Society - średnio znam, chyba to powód do wstydu
2. Black Sabbath - powrót, no i pozamiatali, ulegli tylko...
1. Megadeth - kolejna ikona thrashu.
no i tyle, niedługo moje podsumowanie roku
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz