piątek, 3 sierpnia 2012

Kanibale

Drugi zespół tego tygodnia, który mnie męczy. Lecter - zespół prawdopodobnie z północy, w Olsztynie rejestrowali swoje pierwsze nagrania. Mało jest o nich informacji w internecie. Nie promują się jakoś strasznie. Wydali jedną płytę swoim sumptem, potem stworzyli kolejną, która już znalazła wytwórnię. To właśnie tę męczę. Pojawiła się ona w czerwcu 2011, lecz jak chadzam po sklepach z płytami tak jej nigdzie nie widziałem. Podobnie w internecie, nigdzie jej nie ma. Pojawili się na Castle Party w 2011. Potem na trasie Closterkellera zagrali kilka supportów.

Właśnie stąd ich znam, pierwszy raz usłyszałem ich na żywo, nie znając zespołu w ogóle, grali przed Clsoterkellerem, w Chorzowie. Zaskoczyli pozytywnie, bardzo przyjemne dźwięki, choć nie jest to ani mrok, ani gotyk, ani nic z tych rzeczy.

Grają alternatywnego rocka, ale mocniejszego niż The Cuts, również przetykanego elektroniką. Na koncercie potrafią dać czadu, choć z tego co pamiętam nie mieli miejsca za bardzo. Gitarzysta tak machał gitarą nad moją głową, że musiałem się mu usunąć.

Bardzo fajna, zdolna, polska, młoda kapela. Jeśli będą jeszcze grali przed Closterkellerem to pewnie ich zobaczę, choć na samych ich, hm musiałbym się zastanowić. Pod spodem moim zdaniem ich najlepszy kawałek.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz