czwartek, 20 grudnia 2012

Przed koniec

Onet się zabawił i postanowił stworzyć listę płyt, które należy przesłuchać przed końcem świata. Spróbuję się wyspowiadać z moich grzechów - grzechem jest nie przesłuchać którejś płyty.

Numerek pierwszy - Bitlesi, z tą swoja najgłośniejszą płytą - nie jestem pewien czy słuchałem jej w całości, ale na pewno kilka utworów z niej, i to nie raz, jednak jak dla mnie, ta muzyka ma 50 lat i to prehistoria.

2. U2 - Achtung Baby - Najważniejsza płyta w dyskografii, nie słuchałem jej w całości, znam natomiast singla - One,

3. Nirvana - Nevermind - ten album znam w całości i słuchałem nie raz. Najważniejsza płyta Nirvany, najważniejsza płyta grungu. Końcem świata dla mnie jest słyszeć to, że Nirvana powraca - Novoselic, Grohl i ...Paul McCartney [z bitlesów].

4. David Bowie - o dziwo, słuchałem i znam, ale niekoniecznie lubię.

5. Amy Winehouse - Back to Black - dziwi mnie ta płyta na tej liście, i to jeszcze tak wysoko. Ale oczywiście znam i słuchałem. Bardziej się tu liczy głos, niż to co na płycie.

6. Rolling Stones - nie tknąłem w ogóle.

7. Andy Warhol - jw.

8. Pink Floyd - Dark Side of the Moon - znam, słuchałem, wybitny album, ale chyba jestem za młody, bo mnie nie bierze.

9.  Radiohead - OK Computer - kolejna wybitna płyta, którą bardzo dobrze znam.

10.  The Clash - London Calling - kiedyś sięgnąłem z ciekawości, jak na punk to sie deczko zawiodłem, spodziewałem się ognia, a tu było dosyć lekko, ale tytułowy kawałek bardzo lubię, no i cover w wykonaniu The Analogs, z tej właśnie płyty, mocniejszy.

11. Led Zeppelin - IV - kolejny wybitny album, chyba go nigdy nie słuchałem w całości, ale znam te najważniejsze utwory, zarówno z tej płyty, jak i z dyskografii. Ubolewam, że urodziłem ise 30 lat za późno i nie mogę być na ich koncercie.

12. Jane's Addiction - kolejny zaskok na tej liście, płyty słuchałem, ale zbytnio mnie nie ruszyła. Wiem, że jest to jedna z ważniejszych kapel rockowych, ale to 12 miejsce to troszkę za wysoko, moim zdaniem.

13. Gunsi - Apetyt na destrukcję - znam, szanuję i wielbię.

14. Eminem - Sprawy Marshalla - pana znam, znam jego największe hiciory, ale to nie moja bajka, tego albumu w całości nie słuchałem. Poza tym, też on coś wysoko...

15. R.E.M. - Automatyka dla ludzi - nie, nie znam, i nie lubię kapeli.

16. Jimi Hendrix - znam pana, słuchałem jego utworów, ale nigdy całej płyty.

17. Neil Young - Freedom - z bólem serca się przyznam, że nie znam w ogóle...

18. RHCP - Blood Sugar Sex Magic - jak już wielokrotnie pisałem Redhoci mieli większe płyty, a ta jest najbardziej nośna, ale oczywiście znam, słuchałem i lubię nawet.

19. Pearl Jam - Ten. Tak, jak najbardziej, wybitna płyta, znam i słucham dosyć często.

20. Bob Dylan - nie słuchałem.

Podsumowując - 10 płyt przesłuchanych w całości, 4 płyty - znane single, 6 nie ruszyłem w ogóle.

A teraz na szybko - czego tu brakuje? 
Czarny album Metallicy. 
Coś Coldplay. 
Coś Queen. 
Heaven and Hell - Black Sabbath.  
Highway to Hell  - AC/DC.
Hybrid Theory - Linkin Park.
Reign in Blood - Slayer
Mutter - Rammstein
Toxicity - System of a Down
Fear of the Dark - Iron Maiden
Ozzmosis - Ozzy Osbourne
Superunknown - Soundgarden
Coś Depeche Mode
Coś Motorhead
Rage Against the Machine - Rage Against the Machine 
 Coś Deep Purple
Echos, Silence, Patience, & Grace - Foo Fighters
Thriller - Mickael Jackson
Ray of Light - Madonna
Closer - Joy Division
... tak na szybko oczywiście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz