Coś rzadko piszę, coś nie mam natchnienia, ale teraz mną tchnęło. Zobaczyłem kilka filmików na youtubie, ripy z TVP kultura dotyczące lat osiemdziesiątych i szału muzycznego jaki wówczas był. Zainteresował mnie dokument odnośnie muzyki gotyckiej. Specyficzne jest tło tego wszystkiego. Koniec lat 70. - punk powoli się wypala, hipisi też powoli się nudzą. Świat staje w obliczu wyścigu zbrojeń, wszystkie idee marksistowskie się wypaliły. Taki dekadentyzm w sumie, nie ma co robić, w powietrzu wisi wojna, Odpowiedzią na te smutne czasu jest ekstremalna muzyka, również smutna. Tworzona poprzez powtarzanie pojedynczych dźwięków, tak rodzi się industrial - obecnie byłaby to elektronika, muzyka czysto komputerowa, lecz wtedy komputerów nie było.
Powstał bardzo zimny gatunek zwany industrialem, tuż za nim, na gruzach punku powstał monotonny gotyk, czy początkowo zimna fala. Pionierami byli Joy Division, później The Cure, gatunek się rozwijał, narodziły się Siouxie i inne podobne. W Polsce chyba jako jedynymi najgłośniejszymi propagatorami takich dźwięków była Republika, z mniej znanych Made in Poland. Dopiero pod koniec lat 80. powstał Closterkeller.
Ciekawostką jest również black metal, który powstał w tamtym czasie, kolebka okazuje się Szwajcaria z Celtic Frost, jak sam wokalista wspomniał odnalazł najmocniejszy zespół tamtych czasów - Motorhead i nim się inspirowali tworząc coś zupełnie nowego i niezwykłego. Zaraz za nimi jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać Venom, Bathory, Hellhammer, Emperor. Na fali popularności black metalu zostały powołane Paradise Lost, Tiamat, Katatonia, które jednak później poszły zupełnie inną drogą. Podobnie gotyk, który połączył się z metalem w latach 90.
Tak mnie wzięło. Podobnie jest opisana historia synthpopu, takich kapel jak New Order, albo Depeche Mode. Ten DM to mimo, iż jest taki dosyć mocno alternatywny, to brzmi strasznie popowo, i trzyma się na scenie chyba ze 30 lat. Taki oksymoron wychodzi, ale tak w rzeczywistości jest, początkowo tworzyli muzykę niszowo, a że osiągnęli popularność, to stali się mainstreamem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz