Za pięć piętnasta
Już po wszystkim
Nasienie w sercu przebija skorupę
Ogrzewane ciepłem twej piersi
Mróz zdobi szyby
My wtuleni
Nadzy
Obdarci ze słów
Czynów dopiero początek
Nasienie ogień rozpala,
Te dwa dni, w mrozie
I próżni
Wyjęci spod świata
Pozostawieni dla siebie
Cudowny słodki czas
Rozkosz nadziei,
Umierające czarne słońce
By po siódmy raz wzejść od nowa, za parę chwil
Parę chwil poprzedzonych łzami radości
Wiwat samotności!
Zniknęłaś?
Cofnęła się by nabrać rozpędu.
Nasienie kalekie
Co dalej?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz